Ten krótki filmik wypada podsumować prostym “tego się nie spodziewacie!”. Już sam tytuł, „Idola seksu”, jest dość dziwaczny w kontekście Unreal Tournament 2004, na którym to wideo bazuje. Trudno cokolwiek mi pisać więcej o tej produkcji, gdyż jest bardzo krótka, a wszelkie „spoilery” zepsują efekt. Warto jedynie wspomnieć, że twórca, Erik Scott, doskonale uchwycił celebrycki klimat, a to za sprawą muzyki, a to za sprawą montażu, a to za sprawą ujęć. Kapitalna robota!
Jakąkolwiek ocenę trudno wystawić, ale jeśli miałbym to zrobić, to dałbym 8 gwiazdek za świetny klimat, efekt zaskoczenia, i oryginalność.



co to kurwa ma byc?
wtf? :D
Ma swój urok, ale nie przesadzajmy… shit!
miazga
Co za gówno …
whoa, dager zyje! ;D
a jednak