Kolejna środa, kolejny artykuł od Soldiera :-). W poprzednim felietonie napisałem o polskim moviemakingu. W większości mieliście mieszane odczucia. Jedni się nie zgadzali, a drudzy byli z tym w 100% zgodni. Tym razem przygotowałem krótką, w połowie rozprawkę. Głównie ma ukazać do kogo, a bardziej do jakiej grupy społeczeństwa go kierować. Zapraszam.
Do kogo kierować film?
Dobre pytanie, ponieważ wszystko zależy od gustu, a oczywistością jest to, że o gustach się nie rozmawia. Film może być różny – pełen efektów, świecidełek, zgrania oraz fragów.
Ludzie różnie spostrzegają film. Zwykli gracze odbierają film jako pokaz fragów. Moviemakerzy jako pokaz editingu, a jeszcze inni mogą całkiem inaczej go odebrać.
Teraz postawmy sobie hipotezę – do kogo najlepiej kierować film?
Do gracza jest bardzo łatwo trafić. Wystarczy dobra muzyka, a w tym cudne fragi. Hm, sprawa wygląda na prawdę dosyć prosto, bo przecież taki film nie wymaga jakiś nie lada umiejętności. Najlepsze w społeczeństwie graczy jest fakt, że ich liczebność jest przeogromna, co oznacza dużą ilość zadowolonych twarzy :-).

Po minie ostatniego sądzę, że ogląda ostatni film kaLi :P
Moviemaker to już sprawa trudniejsza. Nie dosyć, że w fachu robienia filmów trzeba być minimum ponad przeciętnym, to jeszcze musi zawierać poprzednie warianty – muzyka oraz fragi. Z muzyką pojawia się kolejny problem. Mowa tu o zgraniu, który natomiast jest notabene najlepszą bronią na moviemakera, bo który nie toleruje zgrania?
Jak myślicie, kto to :-)?
Był gracz, był moviemaker, a czemu by nie zrobić filmu dla siebie? Najłatwiejsza fucha, bo przecież produkcję robisz pod swoje zachcianki. Nie kierujesz się tym czy komuś się spodoba, czy nie. Zapominasz o tym i robisz swoje, byle by Tobie się podobało. Coś pięknego!
Ostatnią moją propozycją jest zsumowanie wszystkich poprzednich wariantów. Film, w którym nie zabraknie niebiańskich fragów, powalającej muzyki, która zarazem musi być świetnie zgrana oraz nie zapominając o tym, że film robimy dla siebie. Jak myślicie, nie lepiej trafić do każdego? Pewnie, że tak. Wygrana w konkursach zapewniona.
Jak myślicie, czy stwierdzenie w świecie moviemakingu ”Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” ma dobre znaczenie? Amen.


:D prawda jak ktoś robi film dla siebie to można poznać jego gust :) i zarazem zrobić dla niego film który mu się spodoba :)
Ja się przyznam, że oglądając film już kompletnie nie patrzę na fragi ;p
Moim zdaniem robiąc film nie możemy zapomnieć o tym że najczęściej tworzymy go dla graczy którzy chcą sobie obejrzeć dobre fragi w ładnej oprawie, dlatego główny nacisk powinien być stawiany na jak najefektywniejszym ukazaniu fragów, a nie na ładowaniu masy efektów, które niekiedy przykuwają bardziej uwagę niż fragi. Uwaga widza powinna być skupiona na akcji, a nie na migających efektach.
Każdy robi film, bo lubi je robić :) i kropka :P A jaki wyjdzie, to juz wasza sprawa :P
Adrian podzielam twoje zdanie, chciałbym oglądać właśnie filmy, które powstają z myślą o najlepszym ukazaniu fragów. Niepotrzebne efekty tylko rozpraszają i najczęściej denerwują widza – to rada dla początkujących moviemakerów, którzy przeglądają nasz serwis :)
_________________________________________
Hopek na zdjęciu to Andrew Kramer, czy się myle ? :P
ta, to andrzej z videocopilot
Mój pierwszy film zrobiłem dla kolegi, drugi również ale zrobiłem je tak żeby to mi się podobałya nie jakiemuś Kowalskiemu ;d
Wszystkie swoje filmy robilem dla siebie, tak zeby mnie sie podobaly. Mam swoje ulubione momenty w tych filmach, ale tez takie, ktore wiem, ze moglbym zrobic lepiej.
Robcie filmy dla siebie! To ma byc przeciez zabawa dla Was… A jesli jeszcze komus sie one podobaja, tym lepiej :)
ja lubie być mieszany z błotem dlatego wypuściłem “frustration” xd
“ja lubie być mieszany z błotem dlatego wypuściłem “frustration” xd”
jest to jakis powod :D
amr, ma racje, teraz takie filmy z takimi fragami robią że nie daję rady takich mieć do filmu więc najlepiej skupić się na obrobieniu tego filmu
Czasami edycja > fragi.
O to glownie chodzi w robieniu filmow z cs’a.
Jak chcecie ukazac fragi w jak najlepszych wykonaniu to zgrajcie akcje , dodajcie levels i nara. Wtedy widac czysta akcje i jej przebieg, bez zadnych ciec jak np w Oui , hardcore is over ;d
Wielu dobrych moviemakerow uwaza, ze wykonanie jest na 1 miejscu. Fragi to sprawa drugorzędna. Ja mysle podobnie, przykladem jest akcja w “I Am slize” . Paka dól, zabijam 3 typow. Chcialem to ukazac jakos ladnie, klimatyczna muza, free looki itp. Wielu osobom sie to podobalo , a niektorzy mowili BOZE 3 BOTOW ZABIL HH@H@H@H@@ JAKI LOLEQ TO MA BYC AKCJA NA FILM ? JUZ NA MIXACH MAM LEPSZE HH@@HH@@H@ bk….
Chyba rozumiecie o co chodzi.
No właśnie, tylko zauważ, że to co Ty proponujesz – edycja > fragi to jest kierowane
przecież do społeczeństwa moviemakerów czyli w sumie taki film mógłby pójść do jakiegoś konkursu, bo tam głównie o to chodzi. Aczkolwiek zauważ, że Annihilation 2 jest całkiem na odwrót zrobione, a furorę gdzie zrobił? Wśród graczy, a co za tym idzie – więcej osób zna ten film.
Annihilation 2 jest tak jakby pol na pol. Edycja zajebista i fragi.
Ale racja, ze zapomnialem o tym ze edycja > fragi kierowane jest glownie do moviemakerow :)
A na dodatek zajebista muza, która kolejny raz oddziałuje na graczy, bo zgrana za bardzo to ona nie jest :D.
Andrewww :P ty byq ^^
Gj Soldier :D
muza nie jest zgrana w anh2 ? LOL tam kazdy strzal jest zsynchronizowany :|
Właśnie siebie ośmieszyłeś, bo w intro jest zgranie, ale we fragparcie zero, bo powiedz mi jak miał zgrać pod takiego szybkiego druma?
Każdy strzałzsynchronizowany, coś nowego. :-)
To obejrzyj ten film jeszcze raz i zastanów się czy we fragparcie jest zero zgrania, rofl >.>
Soldier co Ty za glupoty gadasz , we fragparcie jest mnostwo zgrania hahah . W 2 fragparcie juz troche mniej, ale tez spoko. :O
5 minut przed napisaniem postu oglądałem i nie zauważyłem nic takiego ;o. Jestem dziwny?
Czasami, gdy sie zrobi film dla kogoś. Wrzuci się akcje może nie efektowną, a efektywną bardzo ważną dla tego gracza, którego przedstawia film. Nie ważne, że taka akurat akcja była mało dynamiczna lecz miała spory wpływ na dalszy przebieg meczu. Dlatego też autora filmu nie powinny obchodzić oceny osób trzecich lecz tego właśnie gracza, dla którego jest stworzony film by ten mógł powspominać co tam kiedyś zrobił.
No to wiadomo.
Jest roznica miedzy robieniem filmu dla znajomego/ zlecenia dla klanu, lub pojedynczego gracza :) CZY tez filmiku o graczach z calego swiata , zadedykowanego publicznosci ( brzmi dziwnie ;f ) .
Daje przyklad. Film easyBEn . Zanim wypuscilem go na swiat , najpierw BEn go zobaczyl. Jemu sie bardzo podobalo i zostawilem. Fakt faktem zrobilem go po swojemu, bo dal mi wolna rekę , ale wiecie jak to czasem bywa.
Zmien to bla bla bla usmaż ojca ble bla bla UPPS zmien jasnosc w 5 min. 24 s …itp
;d ;d
Tak czy siak. Radze wam na przyszlosc:
Dostaniecie jakies zlecenie albo cos innego. Przedstawcie swoje pomysly najpierw i jezeli ktos da wam wolna rekę “do pewnego momentu” ( wiecie ocb ) to zrobcie to jak najlepiej, czyt. tak abyscie podczas ogladania powiedzieli : wow, to powinno sie spodobac.
Wiem ,ze czasami przychodza mysli do glowy w stylu:
e tam – nie kapnie sie przeciez to plebs… !
Czyli zsumować jedno z drugim :-). Robić jednocześnie dla siebie i dla kogoś.
no , troszke wody polalem , ale ja lubie wode!
Peace.